Opis ogólny
Klient został oskarżony o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zatrzymanie nastąpiło w godzinach nocnych, a badanie alkomatem wykazało wynik oscylujący w okolicach ustawowej granicy odpowiedzialności karnej.
Groziła mu kara pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata – w praktyce utrata możliwości wykonywania pracy zawodowej.
Wyzwanie
Funkcjonariusze twierdzili, że klient prowadził pojazd, natomiast on konsekwentnie zaprzeczał. Kluczowe znaczenie miało ustalenie:
- czy badanie zostało przeprowadzone zgodnie z procedurą
- czy wynik był miarodajny
- czy istnieją dowody potwierdzające fakt prowadzenia pojazdu
Podjęte działania
Zakwestionowałem prawidłowość badania trzeźwości, wskazując wątpliwości co do odstępów czasowych między pomiarami oraz dokumentacji urządzenia pomiarowego. Wykazałem nieścisłości w zeznaniach świadków i złożyłem wniosek o opinię biegłego z zakresu toksykologii.
Konsekwentnie podnosiłem, że w sprawie istnieją wątpliwości, których nie można interpretować na niekorzyść oskarżonego.
Wynik
Zapadł wyrok uniewinniający. Prawo jazdy, zatrzymane wcześniej tymczasowo, zostało zwrócone klientowi. Uniknął on wieloletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz wpisu do rejestru karnego.