Opis ogólny sprawy
Do kancelarii zgłosiła się klientka, która ponad pół roku wcześniej uczestniczyła w pogrzebie swojego brata, z którym nie utrzymywała kontaktu. Po kilku miesiącach od jego śmierci otrzymała z sądu pismo wzywające ją do wskazania, czy jest spokrewniona ze zmarłym, ponieważ z wniosku wierzyciela toczyło się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku.
Z informacji przekazanych przez klientkę wynikało, że zmarły posiadał znaczne zadłużenie.
Wyzwanie
Klientka była wcześniej u innego prawnika, który poinformował ją, że nie ma już możliwości odrzucenia spadku, ponieważ minął sześciomiesięczny termin liczony od dnia, w którym dowiedziała się o śmierci brata.
W konsekwencji pozostawało realne ryzyko:
- przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza,
- konieczności udziału w dalszym postępowaniu sądowym,
- a w przyszłości – prowadzenia postępowań egzekucyjnych przez wierzycieli.
Kluczowe było ustalenie, czy termin do odrzucenia spadku rzeczywiście upłynął oraz od kiedy należy go liczyć.
Podjęte działania
Po udzieleniu pełnomocnictwa przystąpiłem do sprawy i zgłosiłem udział klientki w postępowaniu, wskazując, że jest siostrą zmarłego. Jednocześnie wniosłem o doręczenie odpisu wniosku wierzyciela inicjującego postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku.
Po analizie akt sprawy okazało się, że potencjalnych spadkobierców może być wielu – zmarły posiadał liczne rodzeństwo. W takiej sytuacji kluczowe znaczenie miało ustalenie momentu, w którym klientka dowiedziała się nie tylko o śmierci brata, lecz o tytule swojego powołania do spadku.
Przyjąłem, że dopiero otrzymanie pierwszego pisma z sądu – wskazującego na toczące się postępowanie z wniosku wierzyciela – stanowiło moment, w którym klientka realnie powzięła wiedzę o swoim powołaniu do spadku.
W imieniu klientki złożyłem oświadczenie o odrzuceniu spadku.
Wynik
Oświadczenie o odrzuceniu spadku okazało się skuteczne.
Klientka uniknęła:
- przyjęcia zadłużonego spadku,
- wieloetapowego postępowania spadkowego,
- potencjalnych sporów z wierzycielami,
- przyszłych postępowań egzekucyjnych.
Sprawa zakończyła się na etapie postępowania spadkowego, bez konieczności dalszych procesów. Klientka uniknęła odpowiedzialności za zobowiązania zmarłego i była w pełni usatysfakcjonowana udzieloną pomocą prawną.